Chyba moje ulubione, tradycyjne pierogi. Dobre nie tylko na święta i nie tylko do barszczu. Świetne są świeżo ugotowane na codzienny obiad, można też odsmażyć je na kolację.Najfajniej oczywiście jest wtedy, kiedy do lepienia pierogów jest więcej niż jedna para rąk - wtedy praca niemalże "robi się sama", a przy okazji ile ciekawych rozmów przy lepieniu pierogów można odbyć :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolacja. Pokaż wszystkie posty
sobota, 28 lutego 2015
Tradycyjne pierogi z kapustą i grzybmi
Chyba moje ulubione, tradycyjne pierogi. Dobre nie tylko na święta i nie tylko do barszczu. Świetne są świeżo ugotowane na codzienny obiad, można też odsmażyć je na kolację.Najfajniej oczywiście jest wtedy, kiedy do lepienia pierogów jest więcej niż jedna para rąk - wtedy praca niemalże "robi się sama", a przy okazji ile ciekawych rozmów przy lepieniu pierogów można odbyć :)wtorek, 9 września 2014
Ceviche - paruwiańskie danie rybne
Nigdy nie byłam w Peru, a samą nazwę ceviche pierwszy raz usłyszałam w moim ulubionym serialu o chirurgach (może pamiętacie scenę, w której wyłowiona z wody dziewczyna po wypadku na łodzi motorowej przez stażystów ze szpitala Seattle Grace pieszczotliwie nazywana jest właśnie ceviche:)). Oczywiście po usłyszeniu tak ciekawej nazwy zaczęłam szperać i szukać przepisu w dostępnych w domu książkach i w internecie. Zbyt wiele tego nie ma ;) dlatego gdy w jednej z restauracji zobaczyłam to danie w karcie od razu zapytałam kelnerkę o to, z jakiej ryby jest zrobione i jak smakuje, czy jest na ostro czy łagodnie. A potem metodą prób i błędów przygotowałam swoją wersję :). Oczywiście zweryfikuję ją po najbliższej wycieczce do Peru (pewnie nieprędko). Jak się okazuje przygotowanie tego dnia wcale nie jest trudne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)