niedziela, 23 listopada 2014

Pszenno-orkiszowwy chleb na zakwasie

Uwielbiam zapach świeżego pieczywa w domu. Domowe pieczywo nigdy się nie nudzi, zawsze możecie poeksperymentować z łączeniem różnych rodzajów mąki, możecie dodawać pestki dyni, ziarna siemienia lnianego czy słonecznika, albo otręby, orzechy lub  inne dodatki mokre (jak oliwki, suszone pomidory czy śliwki). Ponad to przepis, który Wam dzisiaj proponuje to przepis na pieczywo przygotowane na zakwasie, które bardzo długo zachowa świeżość. Ponad to pierwszy raz upiekliśmy chleb w naczyniu glinianym. Garnek rzymski przed pieczeniem trzeba namoczyć w wodzie, a w czasie pieczenia dzięki temu, że z naczynie paruje, na chlebie tworzy się delikatna, ale bardzo smacznie chrupiąca skórka :)

wtorek, 28 października 2014

Drinki jak milion, niekoniecznie dolarów

Ostatnio miałam okazję wziąć udział w niecodziennym wydarzeniu - jeden z producentów alkoholi świętował w Polsce sprzedaż milionowej butelki swojego trunku. I wiecie co mnie zaskoczyło najbardziej? Że tym producentem jest Metaxa - alkohol, który do niedawna omijałam szerokim łukiem. A podobno Polska jest trzecim co do wielkości rynkiem zbytu tego artykułu, i co ciekawsze, z tej okazji producent zaprosił Costasa Raptisa, mistrza Metaxy, który uchylił nieco rąbka tajemnicy, jaką owiana jest receptura tego greckiego alkoholu - a podobno jest jedyną osoba na świecie, która zna dokładnie przepis na ten trunek. Dlatego, choć sceptycznie to jednak skusiłam się na odwiedzenie "branżowej" imprezy. 

poniedziałek, 13 października 2014

Midleton - miasteczko doskonałej whisky i specjałów lokalnej kuchni

Jak pewnie zauważyliście nie było nas przez dłuższą chwilę. W końcu zasłużone wakacje. Kierunek wybraliśmy nietypowy jak na wakacyjne przygody - Irlandię. Zielona Wyspa we wrześniu jest naprawdę zielona, a w tym roku przywitała nas piękna pogodą - słońcem, temperaturą ok. 20 stopni i delikatną morską bryzą. Ale nie o tym miało być :) o kuchni miało być, bo kulinarnie była to naprawdę ciekawa podróż. Obecnie Irlandia mięsem, serami i owocami morza stoi, choć w tradycyjnej kuchni nie brakuje zwykłych ziemniaków. Nigdzie nie jadłam lepszego Cheddara, sery dojrzewające są niesamowite, wołowina rozpływa się w ustach, jagnięcina jest dostępna na każdym kroku, nawet w zwykłych supermarketach, a zawsze kiedy tylko macie ochotę można znaleźć świeże ryby, małże, ostrygi i  inne skarby morza. Co ciekawe w irlandzkich miasteczkach bardzo popularne są targi lokalnych produktów, połączone z piknikiem tzw. Farmers Market - czyli targi z najlepszymi specjałami lokalnej kuchni od miejscowych farmerów i mniejszych producentów żywności. My trafiliśmy na taki bazarek do Midleton - miasteczka, które przede wszystkim słynie z destylarni Jamesona, ale nie tylko... 

wtorek, 9 września 2014

Ceviche - paruwiańskie danie rybne

Nigdy nie byłam w Peru, a samą nazwę ceviche pierwszy raz usłyszałam w moim ulubionym serialu o chirurgach (może pamiętacie scenę, w której wyłowiona z wody dziewczyna po wypadku na łodzi motorowej przez stażystów ze szpitala Seattle Grace pieszczotliwie nazywana jest właśnie ceviche:)). Oczywiście po usłyszeniu tak ciekawej nazwy zaczęłam szperać i szukać przepisu w dostępnych w domu książkach i w internecie. Zbyt wiele tego nie ma ;) dlatego gdy w jednej z restauracji zobaczyłam to danie w karcie od razu zapytałam kelnerkę o to, z jakiej ryby jest zrobione i jak smakuje, czy jest na ostro czy łagodnie. A potem metodą prób i błędów przygotowałam swoją wersję :). Oczywiście zweryfikuję ją po najbliższej wycieczce do Peru (pewnie nieprędko). Jak się okazuje przygotowanie tego dnia wcale nie jest trudne.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Kulinarne eksperymenty - garnek rzymski

Garnek rzymski - naczynie, o którym bardzo dużo czytaliśmy i bardzo długo zastanawialiśmy się czy warto je kupić. I jeżeli będziemy kupowali to jakie? Duże, małe, a może średnie? Do ryby, mięsa czy do chleba? I przede wszystkim czy będzie to naczynie glazurowane czy nie? Jeżeli nie, to jak je czyścić, czy trzeba mieć specjalne do mięsa, inne do chleba i jeszcze inne na zapiekankę albo gulasz? Przy decyzji czy, i ewentualnie jakie naczynie kupujemy, towarzyszyło nam mnóstwo wątpliwości. Poza tym nie do końca byliśmy przekonani czy jest nam ono rzeczywiście niezbędne, przecież mamy kilka różnych naczyń żaroodpornych.